Badania nad oceanem cz. 12

Taki to termometr umocowuje się do tej samej liny, do której przywiązany jest pion, w sposób jak rycina wskazuje. Sam termometr wstawiony jest w ramkę i obraca się na osi przechodzącej poniżej punktu ciężkości, wskutek czego nie podtrzymany przyjąć on musi położenie przeciwne normalnemu, czyli się odwrócić gruszką do góry. Przy spuszczaniu ustawiamy go prawidłowo i utrzymujemy w tern położeniu za pośrednictwem zatyczki stanowiącej jedno ramię dźwigni, podczas gdy drugie proste biegnie ku linie, kończąc się w niedalekiej od niej odległości. Po jakimś czasie, gdy słupek rtęci w termometrze przyjął odpowiednie położenie, spuszczamy po linie ciężarek, który opadając zaczepia o koniec dźwigni, przechyla ją w dół, przez co podnosi zatyczkę w górę, termometr, nie podtrzymany niczym w swej chwiejnej równowadze, przewraca się i słupek rtęci się urywa, zawiadamiając nas po wyciągnięciu całego przyrządu 0 ciepłocie badanego miejsca.

odśnieżanie lublin

Jak wspomnieliśmy, sądzono dawniej, źe temperatura dna morskiego w pewnej głębokości jest stała i wynosi -4° C. Wskutek tego stosunki ciepłoty w morzu musiałyby się tak ukształtować, że w morzach polarnych temperatura wody morskiej podnosiłaby się w miarę opuszczania się na dno, a w morzach koło równika zgrupowanych opadała.

odśnieżanie lublin