Życie w oceanie cz. 11

Trzecią drogą, do poznania morza i jego mieszkańców zdążającą, są t. zw. stacje zoologiczne, tzn. pracownie budowane nad morzem w miejscach znanych z bogactwa fauny, w których może pracować cały zastęp uczonych bądź to nad rozwiązywaniem zagadnień całkiem oderwanej natury, bądź też nad poznaniem fauny w przyległych morzach żyjącej. Jedną z pierwszych takich stacji, dziś najsławniejszą a utrzymywaną kosztem wszystkich tych państw i narodów, których uczeni biorą udział w ogólnym międzynarodowym ruchu umysłowym — to stacja w Neapolu. założona przez niedawno zmarłego, niemieckiego zoologa Dobrną.

Dzieje tej stacji obchodzić nas jako Polaków również powinny, bo choć w rzędzie narodów, które dziś stację tę zasiłkami pieniężnymi wspomagają i ułatwiają jej spełnienie zadania swego, niema narodu Polskiego, to jednak udział nasz w założeniu stacji tej był nie mały, albowiem kapitał zakładowy na założenie stacji był wniesiony Dohrnowi, jako posag, przez żonę, Polkę z domu Baranowską.

bramy Piła

Przykład Dohrna i usługi, jakie stacja neapolitańska nauce oddaje, zachęcił do zakładania stacji i na innych miejscach i przez inne narody. Dziś posiada nauka do rozporządzenia kilkanaście takich miejsc, z których najważniejsze są Villafranca, Banyuls s. mer, Roscoff, Bergen, Monaco i t. p. Stacje te, odwiedzane przez licznych uczonych różnej narodowości, otwarte dla każdego, stwierdzają międzynarodowy charakter nauki, która każdemu chcącemu się do jej rozwoju przyczynić chętnie otwiera swe skarby, zaciera wszystkie różnice i zgubne zawiści i prowadzi do jednego wspólnego celu, darząc zdobyczami swymi wszystkie ludy w równej mierze.

bramy Piła